30 grudnia 2014

Podsumowanie roku.

Rok 2014 łączy się z wieloma wzlotami i upadkami. Czasami było dobrze, a czasami naprawdę źle. Ten rok pokazał szczególnie mi z jakim obowiązkiem wiąże się posiadanie psa, ale i Sasha nauczyła się wielu nowych rzeczy.


Ogólnie, w tym roku bardzo często witałyśmy u weterynarza, a to szczepienie, znowu próby rozwiązania problemu z pęcherzem, zapalenie ucha, skaleczona poduszeczka w tylnej łapie. Co chwilkę było coś nowego. Był też czas kiedy Su wszystko totalnie olewała, nie słuchała się, rozpraszała. To mogę zaliczyć m.in. do tej gorszej części roku. Jednak nie zawsze było czarno-biało.


Przez ostatnie 12 miesięcy po raz pierwszy spuściłam suczkę ze smyczy, a ona nie uciekła. To był nasz sukces, na który pracowałyśmy ponad 3 lata. Nauczyłyśmy się wielu nowych rzeczy. Sasha wielu nowych sztuczek, a ja sposobów na naukę i oczywiście pogłębiłam swoją wytrwałość.


W październiku zawitała u nas Goya - maleńka sunia, którą Sasha bardzo pokochała. Codziennie razem się bawią, skaczą, szczekają i merdają ogonkami.


Jeżeli chodzi o blogowanie, to niestety nie było za ciekawie. W tym roku pisałam naprawdę mało. Ale najpierw nie było co pisać, później sezonowo pracowałam, następnie Sasha zamieszkała z bratem w nowym mieszkaniu, gdzie czuje się naprawdę świetnie, No i oczywiście - co chwilkę się widzimy.


Ostatnio usiadłam i myślałam nad nowym rokiem. I podjęłam bardzo ważną decyzję co do blogowania. Postanowiłam że od nowego roku będę prowadziła jednego bloga, nowego. Gdzie będę pisała jednocześnie o Sashy i o Goyi. Stwierdziłam, że bez sensu jest pisanie na dwóch osobnych blogach, bo to się nie wyrównuje. W 2015 planuję naprawdę wiele. Seminarium. Być może uda nam się wziąć udział w zawodach. No i pogłębię się w fotografii. Wiem, że będzie Wam się ciężko przestawić. Ale proszę, nie oceniajcie mnie przez to. Ja po prostu chcę pogodzić jednego bloga z dwoma psiakami. Wiem, że jedni wolą czytać o Sashy niżeli o Gojaczku, ale no... ja kocham oba psy jednocześnie i nie chcę faworyzować jednego bardziej od drugiego. Dlatego mam nadzieję, że zrozumiecie moją decyzję i po prostu od nowego roku zawitacie jako obserwatorzy na nowym blogu, było by nam miło - mnie, Sashy i Goyi :3


Dziękuję Wam, że w nas wierzyliście i że z nami byliście przez ostatni rok !

PS. Może uda nam się wskoczyć wyżej : o Mam nadzieję, że zdjęcie się nie cofnie :D

13 komentarzy:

  1. Wiadomo każdy ma swoje wzloty i upadki, ale nie możemy się poddawać. Nie mogę się doczekać kiedy założysz nowego bloga o obu psiakach :) Ten jest naprawdę świetny i mam nadzieję, że ten drugi będzie równie dobry.Śliczne zdjęcia, jak zawsze. Pozdrawiam: http://zpamietnikaschroniskowegozwierzaka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale całkowicie zapomniałam o blogu Goji, zaraz biorę się za nadrabianie zaległości :D.
    Jedne dni są lepsze, inne gorsze, ale nie można się poddawać tym bardziej w pracy z psem. Gratuluję postępu z przywołaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie należy się poddawać! Ty to udowodniłaś i udało Ci się pokazać, że haszczak może wrócić na zawołanie ;) Życzę Wam więcej takich postępów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem Cię, też nie wyobrażam sobie pisania trzech osobnych blogów o moich psiakach :D
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, oby udało Ci się spełnić postanowienia noworoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałyśmy Cię do Liebster Blog Award, mamy nadzieję, że odpowiesz na pytania. Szczegóły na naszym blogu. Pozdrawiamy: http://zpamietnikaschroniskowegozwierzaka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem jak tylko laptop wroci z naprawy :3 dziekujemy za nominacje !

      Usuń
  6. Mam nadzieję że uda Ci się zagiąć czasoprzestrzeń i zrobić w tym roku wszystko czego pragniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostaliście nominowani do Libster Blog Award. Więcej informacji na moim blogu http://tosiowelovelki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy za nominacje! Odpowiem na pytania jak tylkolaptop wroci z naprawy :3

      Usuń
  8. Zyczę pieskowi dużo zdrowia w 2015 roku. Obyście chodziły do weta tylko na szczepienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę powodzenia w Nowym Roku :)
    Nominowałam Cię do LBA, jeśli masz ochotę, zapraszam do zabawy :)
    http://moje-kochane-czworonogi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cie do LBA !;)
    http://zwierzakitomojecalezycie.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie marnuję czasu nad wytykaniem sobie błędów. Fakt ogoniaste czasami dają w kość. Boskie zdjęcia *.* Pozdrawiam pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za dodanie komentarza !
Jeżeli chcesz, możesz polecić swojego bloga ;)
Proszę jedynie o NIE spamowanie typu ''ładny blog, świetny wpis'', jeżeli nie przeczytałaś/łeś notki.

ŁAPKA !