Ostatnio nie mam dostępu do mojego laptopa, więc wszystko sprawdzam na telefonie, co często mi utrudnia pracę... (Dlatego bardzo Was kochani przepraszam za dłuższe oczekiwanie na szablony, bardzo przepraszam).
Śnieg do nas zawitał, a razem z nim mróz, ale Su on w ogóle nie przeszkadza.. Suczka po prostu szaleje jak nigdy. Ostatnio troszkę spacerujemy, szczególnie na pola usiane białym puchem. Jeżeli chodzi o sztuczkowanie, to oceniam to na 7,5/10. Odjęłam kilka punktów z racji na lenistwo psinki i jej brak koncentracji. Co prawda pracujemy nad tym, ale jest to trudne, ponieważ od sylwestra jej stan -jak po każdej hucznej imprezie- się pogorszył. Ale nic na to nie poradzimy, wiemy doskonale, że suczka jest chora i jej przeżycia z poprzedniego domu nie są wspaniałe, a tragiczne. No ale żyjemy dalej, a przynajmniej się staramy. Codziennie myślę jak jej ulżyć, bo jestem pewna, iż Sasha się męczy, w większości stresem wywołanym przez strach, obawą przed wieloma rzeczami, hukami itd. Ale na nic jeszcze nie wpadłam. Zobaczymy co będzie dalej.
Ogólnie notka na szybko, ponieważ brat użyczył mi lapka i dzałam na zwłokę.. Postaram się skomentować choć kilka notek, chociaż po jednej z każdego bloga :) No i na koniec zdjęcie Su, które liczy sobie ok. 7-8 miesięcy <3
Śnieg do nas zawitał, a razem z nim mróz, ale Su on w ogóle nie przeszkadza.. Suczka po prostu szaleje jak nigdy. Ostatnio troszkę spacerujemy, szczególnie na pola usiane białym puchem. Jeżeli chodzi o sztuczkowanie, to oceniam to na 7,5/10. Odjęłam kilka punktów z racji na lenistwo psinki i jej brak koncentracji. Co prawda pracujemy nad tym, ale jest to trudne, ponieważ od sylwestra jej stan -jak po każdej hucznej imprezie- się pogorszył. Ale nic na to nie poradzimy, wiemy doskonale, że suczka jest chora i jej przeżycia z poprzedniego domu nie są wspaniałe, a tragiczne. No ale żyjemy dalej, a przynajmniej się staramy. Codziennie myślę jak jej ulżyć, bo jestem pewna, iż Sasha się męczy, w większości stresem wywołanym przez strach, obawą przed wieloma rzeczami, hukami itd. Ale na nic jeszcze nie wpadłam. Zobaczymy co będzie dalej.
Ogólnie notka na szybko, ponieważ brat użyczył mi lapka i dzałam na zwłokę.. Postaram się skomentować choć kilka notek, chociaż po jednej z każdego bloga :) No i na koniec zdjęcie Su, które liczy sobie ok. 7-8 miesięcy <3
Piękne zdjęcie i oczywiście modelka :*
OdpowiedzUsuńMoja tez się przestraszyłą huków ;c
Pozdrawiamy
Na pewno będzie lepiej :)
OdpowiedzUsuńJakie piękne zdjęcie <3
Pozdrawiamy Obiettivo&Kuba
piękna Su, jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcie! :)
OdpowiedzUsuńFigusia przez jeszcze 2-3 dni miała podkulony ogon i cały czas spala :c
Pozdrawiamy! :)
N&F
figusiowyswiat.blogspot.com
Śliczna Su :3
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy, cierpliwość mi się kształtuje :D
Mój na szczęście nie bał się huków ;)
Cudne zdjęcie *.*
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcie :)) Mam nadzieję że Su niebawem poprawi się humor. :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
strasznie długo dochodzi do siebie po sylwestrze z tego co piszesz...mój maluch już dawno o tym zapomnial;p
OdpowiedzUsuńZapraszamy do nas;)
Na pewno sobie razem poradzicie! Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńjejku jakie cudne zdjęcie! Twoja Su jest naprawde piękna <3 co do przezyc z sylwestra to na pewno sobie poradzicie
OdpowiedzUsuń