Tak, właśnie.. Sasha jak wiecie jest chora.. Mówię tutaj o sytuacji z pęcherzem suczki. Ostatnio swoje teorie wysnuła Pani Bogusia :
,,Może to być wada wrodzona - choroba nazywa się ektopia moczowodów lub moczowodu. Można ją zauważyć u bardzo młodych psiaków. Choroba objawia się kropelkowym oddawaniem moczu. Okolice sromu są stale wilgotne i czuć jest charakterystyczny zapach moczu. Jeśli takie objawy nie występowały wcześniej to wykluczają tę chorobę. Lekarz weterynarii może zdiagnozować ten stan za pomocą badania rentgenowskiego zrobionego za pomocą specjalnego barwnika podanego dożylnie. Proszę porozmawiać z lekarzem o tej chorobie.'' one się sprawdziły.. no nic. trudno. żyjemy dalej. Jakoś działamy. Otrzymałyśmy owe stwierdzenie: ,,Z wiekiem psa, wada ta będzie się nasilała i sucz może popuszczać coraz więcej, co może sprawić nie tylko państwu, ale i jej trudności/ból''.Po tym dużo rozmyślałam. Eutanazja ? Ja tak nie potrafię.. Zdaję sobie sprawę, że Su często jest smutna i nie ma na nic ochoty, ale są dni, kiedy tryska szczęściem i zrobi wszystko dla swojej ulubionej piłki. Będzie za nią biegała, skakała, a nawet wyła. I dopóki ona ma tą siłę, ma odrobinę szczęścia w sobie i nie jest z nią tragicznie - nie uśpię jej. Jest dla mnie rodziną, ukojeniem na wszelkie bóle, jest przyjaciółką, siostrą, opiekunką. Jest po prostu ważna i nie pozwolę by tak szybko odeszła. Będę walczyła, bo wiem, że ona również walczy ! Pożyjemy zobaczymy, może ten zabieg nie będzie konieczny, może zamiast się pogarszać, będzie się polepszało. Wszystko jest możliwe..każdy ma jakieś upadki, ale później są wzloty... i o te podniesienie, uskrzydlenia będziemy z Sashą walczyły, bo to może zmienić wszystko !

Trzymajcie za nas kciuki, byśmy dały radę, by wszystko było łatwiejsze. By każdy dzień był dla nas ukojeniem, szczęściem, by był najwspanialszym dniem na świecie. By każdy dzień był lepszym dniem od poprzedniego, bo tego własnie pragnę. Chcę znowu zobaczyć szczęśliwą Sashę, pełną werwy i chęci do zabawy, nauki oraz sztuczkowania.
Mam nadzieję, że wszystko będzie się lepiej układało, byłoby to najwspanialszą rzeczą jaka mi się przydarzyła od ostatnich dni. I nie piszę tego po to by tylko pisać, i by spłynęło na mnie setki obraźliwych komentarzy. Co będzie to będzie.. Ja mam jedynie nadzieję, że nigdy nie nadejdzie czas, kiedy będę musiała poddać swoją najbliższą przyjaciółkę eutanazji, nie chcę tego. Ale nie mogę niczego przewidzieć.. Nie czuję się dobrze z tą świadomością, to jest taką przeszkodą.. Ale działamy dalej ! Nie poddajemy się ! Nie tak szybko !
Śmiecę zdjęciami sprzed 2 tygodni, ale jeszcze ich nie było, a ja nie mam nowych. Zdjęcia robiłam ja i nie podpisałam się, bo podpis troszkę niszczy ich piękno, magię. A jak ktoś już je skopiuje to pewnie tylko dla tego, iż albo psina albo fotografia mu się podoba.. Ale w razie ,,W'', jeżeli ktoś bardzo chce kopiować fotografie z moich blogów, to proszę by się ze mną skontaktował :)
Dziękujemy Wam za to, że nadal z nami jesteście, bo to dodaje nam sił ! <3
Dziękujemy Wam za to, że nadal z nami jesteście, bo to dodaje nam sił ! <3





Jejku..:( Tak mi przykro, że Sasha jest chora.:( Życzymy powrotu do zdrowia! A zdjęcia są piękne! Sasha pięknie pozuje do nich! Dziwna nazwa..
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy!
Dziękuję serdecznie w imieniu Su..
UsuńI dziękuję za opinię zdjęć :)
ŁAPKA!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPiękne zdjęcia Sashki! <3 Biedactwo...
OdpowiedzUsuńPozdroPSIONKA! Z-n-p.xx.pl
Dziękujemy obydwie,
UsuńŁAPKA !
Nie ma za co.:)masz fajnego bloga więc komentuję.:)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że będziemy trzymać kciuki! :)
OdpowiedzUsuńOby było jak najlepiej!
Pozdrawiamy ;*
Dziękujemy :)
Usuńzdrowiej Sasha ! na pewno jest Ci trudno,jednak jest to życie.ja sama mam obecnie bardzo trudną sytuacją w życiu,często polewają się łzy jednakże trzeba żyć choć nie wiadomo jak jest trudno.mój biszkoptowy przyjaciel nieco bardziej poprawia me życie kolorowymi kredkami ale ukrywać nie mogę że są i całkowicie szare dni.
OdpowiedzUsuńzdjęcia są śliczne,czym fotografujesz ?
pozdrawiamy
Ola i Baddy.
Sony Alfa A300 :)
UsuńAle niebawem przechodzę już na Canona ;p
Na pewno wszystko będzie dobrze! Zdjęcia jak zawsze bajeczne <3
OdpowiedzUsuńMamy taką nadzieję :)
UsuńDziękuję ;p
Przynajmniej wiadomo już co to za choroba. Trzymamy za was kciuki i niech Sashka znowu będzie wesołym i radosnyn psiakiem!
OdpowiedzUsuńDziękujemy ! : )
UsuńOjej :( Trzymam kciuki, na pewno wszystko dobrze się skończy! Żyjcie w pełni życia... staraj się nie myśleć o tym co będzie :)
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAMY H&O
Dziękujemy ! <3
Usuń... Trzymam kciuki, żeby wszystko szczęśliwie się zakończyło! :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj i nie puszczaj :)
UsuńWspółczuję tobie i Sashy. Oby już było tylko lepiej.
OdpowiedzUsuńFajny ten twuj blog.:D Jestetm tu dlugo i mam takiego samego psa nie am ejszcze roku i jest rudo bialy i ma na imie Sasha!!!:D
OdpowiedzUsuńMiałam już najgorsze sceny przed oczami, po przeczytaniu tytułu.
OdpowiedzUsuńWalczcie i nie poddawajcie się! Trzymam kciuki by z Sashą było coraz to lepiej!
No to ciężki orzech do zgryzienia macie :( Podobno operacyjnie się w tej kwestii działa ... Będziemy trzymać kciuki za powrót do zdrowia!
OdpowiedzUsuńKeep Fighting ♥
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki i co tylko chcesz i mam nadzieję, że będzie dobrze, bardzo dobrze, najlepiej :)
xoxo
Trzymam kciuki za Sashę, mam nadzieję, że wyjdzie z tego. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze. Nigdy nie ma co się martwić na zapas :)
OdpowiedzUsuńNa moim blogu są podziękowania dla Ciebie za tak piękny wystrój - http://moje-kochane-czworonogi.blogspot.com/